Booking.com
Turyści mogą zbierać ryż na polach Korei Północnej

Groźby i sankcje

Groźby kierowane przez rządzących Koreą Północną pod adresem państw Zachodu, a w szczególności Stanów Zjednoczonych, zapowiadające nadejście epoki „popiołów i ciemności”, w ostatnim czasie ponownie zwróciły uwagę opinii światowej na ten jeden z ostatnich krajów komunistycznych. Napięcie wzmogło się po tym jak koreański reżim wystrzelił próbną rakietę, która przeleciała nad terytorium Japonii. W reakcji, zaostrzono sankcje gospodarcze wobec Korei Północnej, wzmagając w ten sposób zagrożenie głodem ludności kraju, w którym i tak panuje ogromny brak żywności i, według przekazywanych raportów, obecna klęska głodu jest największa od dwudziestu lat.

Korea PółnocnaFoto: stephan 

Razem z chłopami

W takich okolicznościach, zarejestrowane w Chinach biuro podróży – Young Pioneer Tours (YPT) przygotowało - ze wsparciem północnokoreańskiego reżimu - specjalny program wakacyjny dla zachodnich turystów. Wycieczki organizowane są pod hasłem „agroturystyki”, a ich główną atrakcją ma być danie szansy uczestnikom na popróbowanie smaków „trudności i brudu”. Turyści mają pracować wspólnie z koreańskimi chłopami na polach ryżowych, na obrzeżach Pjongjangu, zbierając ręcznie ryż i wykonując inne „dziwne prace”.

Za pracę turyści nie będą wynagradzani. Przeciwnie, sami muszą zapłacić. Cena sześciodniowego pobytu na takiej wycieczce wynosi 1195 euro (plus przelot), a zatem „dniówka” to około 200 euro. Na stronie internetowej organizatorzy, zachęcający do zapisywania się na „turnusy pracy”, piszą:
Budowaliśmy ten program specjalnie po ta, aby dać Ci wyjątkową szansę zajrzenia do wnętrza innej kultury i osobistego doświadczenia nie tylko ciężkiej pracy, ale także zabawy, jedzenia i picia, wspólnie z miejscowymi chłopami, ich rodzinami i przyjaciółmi – na które przychodzi czas, gdy dzień dobiega końca”.

Biuro podróży nie wspomina o tym kim są ci chłopi, ich rodziny i znajomi i czy rzeczywiście na co dzień zajmują się pracą na roli. Byłoby to dziwne, gdyby reżim pozwolił na niekontrolowany kontakt turystów z miejscową ludnością. Z pewnością, rolę gospodarzy pełnią funkcjonariusze służby bezpieczeństwa lub jej najbardziej zaufani współpracownicy.

YPT podkreśla, że praca wykonywana przez turystów nie jest nadzwyczaj ciężka i może jej sprostać właściwie każdy.

Biuro podróży YPT zapewnia, że imprezy organizowane są na zasadach „non-profit”, a cały dochód przeznaczony jest na zakup podstawowych dóbr dla rolników, a zwłaszcza paliwa, niezbędnego dla maszyn rolniczych i generatorów prądu. Paliwo, podobnie jak niemal wszystko inne, jest w Korei Północnej dobrem rzadkim. YPT nie wyjaśnia, skąd ma pewność, że zakupione towary trafią do prawdziwych chłopów, a nie tylko do gospodarzy przyjmujących turystów, którzy chłopami wcale być nie muszą.

Biuro podróży

Young Pioneer Tours jest tym samym biurem, z którym do Korei Północnej przyleciał w  styczniu 2016 roku Otto Warmbier. Amerykański student, zatrzymany na lotnisku w dniu wyjazdu, aresztowany i skazany na 15 lat w obozie pracy o zaostrzonym rygorze, za to, że po pijanemu zerwał ze ściany w hotelu plakat propagandowy i usiłował wywieźć go za granicę. Po ogłoszeniu wyroku, słuch o studencie zaginął na okres ponad roku. W czerwcu 2017 Warmbier pojawił się znowu. Był jednak w stanie śpiączki. Reżim zgodził się na przewiezienie go do Stanów Zjednoczonych. Wkrótce po powrocie, zmarł. Nie udało się ustalić bezpośredniej przyczyny śmierci.

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, w komunikacie z 31 sierpnia 2017, odradza podróży do Korei Północnej o ile nie są one konieczne.

 

The Telegraph

19 września 2017

 

 

REKLAMA
Powrót do STRONY GŁÓWNEJ