Gambia i jej problemy z reputacją

W głowach im tylko jedno...

Nawet na plaży nie ma spokoju. Wystarczy krótki spacer, aby natknąć się na kobiety natarczywie dopytujące się o chęci „na małą wspólną zabawę”. Podobnie jak Tajlandia, czy Brazylia, położona w Afryce Zachodniej Gambia słynie z seks turystyki. W odróżnieniu jednak od tamtych krajów, osobami poszukującymi gorących rozrywek są głównie białe kobiety. Nie jest niczym niezwykłym widok starszej europejskiej damy spacerującej z o połowę młodszym mieszkańcem Gambii.

Gambia

Seks-turystyka

Gambia jest jednym z najmniejszych krajów na kontynencie afrykańskim. Ma kształt wąskiego paska wciśniętego w Senegal. Graniczy wyłącznie z Senegalem i otoczona jest przez niego ze wszystkich stron, z wyjątkiem krótkiego, liczącego 40 km, odcinka wybrzeża Oceanu Atlantyckiego. I to właśnie wybrzeże jest główną atrakcją Gambii, przyciągającą turystów na żółte piaszczyste plaże ozdobione zielonymi palmami. Kraj ten leży w pobliżu równika, na tej samej szerokości geograficznej co karaibski Barbados.

Gambia uzyskała światowy rozgłos w latach 70., kiedy to sfilmowano bestselerową powieść Alexa Haleya – „Korzenie”, w której autor opisuje losy swojego dziadka, złapanego w Gambii i wysłanego do Ameryki jako niewolnika. Serial telewizyjny był w tamtych latach prawdziwą sensacją w całej Europie. Pokazywano go także w Polsce.

Silnie już utrwalony wizerunek Gambii jako seks-turystycznego raju jest sporym problemem. Często zdarza się, że Europejki przyjeżdżają tu wcale nie dla pojedynczej przygody. Nawiązują kilkuletnie znajomości, podtrzymywane w długich przerwach pomiędzy sezonami przelewami na konta afrykańskich „kawalerów”.

W Gambii kwitnie także „klasyczna” prostytucja. W licznych barach do kupienia są kobiety, mężczyźni, a także – jak utrzymują lokalne organizacje pozarządowe – dzieci. Transakcji dokonuje się przez pośredników, z którymi wynegocjować można cenę. Przedstawiciele gambijskiej organizacji GCPA, zajmującej się ochroną dzieci, twierdzą, że kilkunastoletnie dziewczynki i chłopcy nierzadko wysyłane są „klientom” za wiedzą ich rodziców. Wielu rodziców przymyka oko na nagły przypływ gotówki u swego dziecka, nie dopytując się o źródło. Co gorsza, zdarza się, że taki cudzoziemiec  - „opiekun” dziecka, traktowany jest jak ktoś w rodzaju ojca chrzestnego, obsypującego podarkami swego ulubieńca. Spotyka się z miłym przyjęciem rodziców, przekonanych że spotkało ich życiowe szczęście. Dotąd nie zdarzyło się, żeby choć jeden cudzoziemiec został zatrzymany lub oskarżony o pedofilię. Nawet nie prowadzi się żadnych oficjalnych badań tego problemu.

Druga Kenia?

Apetyt na większe zyski z turystyki jednak rośnie. Jest jasne, że model seks-turystyczny nie pozwoli na dalszy rozwój. Gambijczycy patrzą z zazdrością na – niemające też kiedyś dobrej opinii – Kenię i Tanzanię. Tam turyści wykupują pakiety kosztujące 5-7 tysięcy dolarów. Do Gambii przyjeżdżają albo „poszukiwacze gorących przygód”, albo turyści budżetowi. Gambijska organizacja turystyczna (GTB) ma plany rozwoju. Chciałaby wykorzystać typowo afrykańskie walory kraju. Nie ma tu wprawdzie równiny Serengeti z mnóstwem gatunków zwierząt, jest za to kolonia szympansów i okazałe stada ptaków (lasy Makasutu).

GTB dążyć będzie do tego, aby turystyka w Gambii przestała opierać się na tanich pakietach, sprowadzających się do pobytu turystów na plażach w pobliżu stolicy kraju, Bandżulu. Gambia ma zająć ważną pozycję na mapach turystki ekologicznej i przyrodniczej. GTB oczekuje pomocy od innych organizacji i od władz, żeby pozbyć się etykietki kraju dla seks-turystów. Niezbędne będą także inwestycje w infrastrukturę, która obecnie zadowalając średnio wymagających klientów, nie daje szans na przyciągnięcie tych prawdziwe bogatych, skłonnych wydać na wakacje wiele tysięcy dolarów.

Kariera ochroniarza londyńskiego marketu

Pomoc rządowa jest z tym większymi nadziejami oczekiwana, że niedawno, w grudniu 2016 roku, po 22-ch latach rządów ustąpił dotychczasowy prezydent Yahya Jammeh. Niespodziewanie przegrał wybory i, co jeszcze bardziej zaskakujące, podporządkował się ich wynikom. A jest człowiekiem niepoddającym się łatwo. W czasie wieloletniego władania krajem bezwzględnie rozprawiał się z przeciwnikami. Kazał nazywać siebie „Jego Ekscelencją Szejkiem Profesorem Doktorem Prezydentem”. Swego czasu ogłosił, że osobiście wynalazł ziołowe lekarstwo przeciwko HIV. Innym razem poddał „egzorcyzmom” całą wioskę, siłą zmuszając tysiąc jej mieszkańców do wypicia halucynogennego napoju.

Zwycięzca wyborów to nie mniej ciekawa postać. Adama Barrow jest rówieśnikiem Jammeha (51 lat), ma dwie żony i pięcioro dzieci. Kilkanaście lat temu pracował w londyńskim supermarkecie Argos, na stanowisku ochroniarza. Zwycięstwo Barrowa było tak zaskakujące, że wprawiło w zakłopotanie uchodźców gambijskich w Wielkiej Brytanii, którzy już szykowali się do protestów przed ambasadą, przeciwko sfałszowaniu wyników. Nowy prezydent zapowiedział odwrócenie antyzachodniej polityki swego poprzednika, który wcześniej wycofał Gambię z brytyjskiej Wspólnoty Narodów. Są także nadzieje, że Barrow pomoże w zmianie wizerunku kraju w świecie turystycznym.

Pogoda

Gambia jest krajem o subtropikalnym klimacie. Słońce świeci tam niemal nieustannie, a temperatury utrzymują się na podobnym poziomie przez cały rok (zawsze wysokie, a czasami wyższe). Chłodne bywają tylko poranki w okresie pomiędzy styczniem i kwietniem.

Pora deszczowa przypada na okres lipiec-październik. Pojawiają się wtedy krótkie opady deszczu – zwykle wieczorami, a wilgotność sięga trudnych do wytrzymania poziomów. W lecie temperatury często przekraczają 40°, co szczególnie uciążliwe jest dla turystów przebywających w głębi lądu, gdzie nie można liczyć na chłodzącą bryzę. Nie jest to, zatem zalecany termin do podziwiania wspaniałych okazów ptaków, ani kolonii szympansów.

Najlepszy okresem do przyjazdu są miesiące pomiędzy listopadem i lutym. Wtedy można ze spokojem oglądać ptaki, a powietrze jest suche i trochę chłodniejsze. Chociaż Gambia jest, teoretycznie, całorocznym kierunkiem, zwłaszcza dla plażowiczów, to jednak większość turystów unika najgorętszych miesięcy.

Zdrowie

Przed wyjazdem do Gambii trzeba zaszczepić się przeciwko żółtej febrze. Malaria występuje w tu przez cały rok, ale największe ryzyko pojawia się między czerwcem i listopadem. Przed wyjazdem zaleca się skontaktowanie z lekarzem, który oceni czy nie niesie on ze sobą zagrożenia dla zdrowia. Możliwe jest, że zaleci szczepionkę przeciwko cholerze, zapaleniu wątroby typu A lub B, durowi brzusznemu, tężcowi, dyfterytowi i meningokokom (w czasie sezonu suchego).

Oczywiście, konieczne jest stosowanie zasad ostrożności. Nikomu chyba nie przyszłoby do głowy pić wodę inną niż butelkowaną. Unikać trzeba także owoców i warzyw, które nie mają obieralnej skóry. Wziąć należy ze sobą środki przeciwko ukąszeniom owadów, problemom żołądkowym, oparzeniom słonecznym, itp.

Bezpieczeństwo

Gambia jest krajem raczej bezpiecznym. Przestępstwa przeciwko turystom zdarzają się rzadko. Największym zagrożeniem są tylko złodzieje i kieszonkowcy, co oznacza konieczność zachowania odpowiedniej ostrożności przy manifestowaniu swego bogactwa… Coraz częściej zdarzają się kradzieże paszportów i przedmiotów wartościowych z pokojów hotelowych. Ważne jest używanie sejfów. Najpopularniejsze plaże strzeżone są przez policję i ochronę hotelową. Ostrożnym trzeba być tylko na plażach opustoszałych i na terenach leżących poza szlakami turystycznymi.

Jazda samochodem to prawdziwe wyzwanie. Wszystko wskazuje na to, że nie obowiązują tu żadne przepisy drogowe. Nie powinno się jechać drogą w kierunku południowej granicy z Senegalem, ze względu na potyczki pomiędzy frakcjami rebelianckimi i zagrożenie napadami bandyckimi.

Zwyczaje

Gambia jest krajem muzułmańskim. Poza plażami i centrami turystycznymi, obowiązuje schludne ubranie. Przestrzegać trzeba reguł wymaganych przez islam. Jedzenie w czasie Ramadanu, w ciągu dnia, dopuszczalne tylko  w dyskretnej formie. Homoseksualizm jest nielegalny. Posiadanie narkotyków to poważne przestępstwo.

Władze Gambii nie wymagają od polskich turystów wiz. Wystarczy paszport z sześciomiesięcznym terminem ważności. Przepisy jednak lubią się zmieniać, dlatego przed wyprawą lepiej zajrzeć na stronę internetową ambasady.

Tylko Rainbow

Wycieczki wypoczynkowe do Gambii rozpropagowało w Polsce biuro podróży Rainbow. Parę lat temu wielkie plakaty i banery pojawiły się nie tylko w internecie, ale także w postaci wielkoformatowej na ścianach budynków w centrach miast. Wybuch epidemii eboli w Afryce Środkowej i Wschodniej, jesienią 2014 roku, musiał wpłynąć hamująco na rozwój wyjazdów także do Gambii. Mimo, że ani tam, ani w Senegalu przypadki choroby nie wystąpiły. Ogólna atmosfera nie sprzyjała wyjazdom do Afryki. Rainbow kierunek jednak utrzymał. Żadna inna firma nie poszła w jego ślady.

Ceny tygodniowych wyjazdów na plażę w Gambii zaczynają się już od 2760 zł. Tyle kosztuje pobyt w grudniu (w pierwszej połowie), w trzygwiazdkowym hotelu Holiday Beach Club. Można tam polecieć także na sylwestra, cena jednak wzrośnie o 900 zł.

Ceny wycieczek do Gambii, w biurze Rainbow
w różnych okresach sezonu zimowego
Wyżywienie Gwiazdki Hotel listopad grudzień sylwester styczeń luty marzec
śniadania 2+ Paradise Suites 3177 2805 4050 2985 3210 3056
3 Holiday Beach Club 3114 2760 3663 2861 3136 2997
Bamboo Garden 3820 2873 3829 3678 3280 3124
3+ Palma Rima 3230 3428 3786 2982 3263 3107
Seaview Gardens 3247 2873 4312 2999 3875 3692
Senegambia Beach 3867 3466 5209 3586 3893 3723
4 Kombo Beach 3440 2970 4640 3315 3610 3447
5 Kairaba Beach 4946 4295 6636 5043 5275 4596
śniadania i kolacje 2+ Paradise Suites 3422 3036 4295 3230 3455 3301
3 Holiday Beach Club 3583 3215 4118 3316 3605 3438
Afryka Naturalnie Dzika 4597 4195 5348      
Bliżej Ludzi, W Zgodzie Z Naturą 4461 4060 5312 4086 4378 4244
Polinezja Atlanty - Gwinea... 5449 4596 5815 5270 4922 4784
Przez Wydmy Dakaru 4363 3986 5122 4063 4383 4152
Senegambia - Spacer Z Lwami 4263 3886 5117 4449 4183 4052
3+ Senegambia Beach 4427 4011 5769 4146 4453 4283
4 Kombo Beach 4000 3516 5200 3875 4170 4007
5 Kairaba Beach 7023 6311   7062 6850 6638
Ocean Bay Hotel & Resort 4415 3991 5731 4541 4575 6842
all inclusive 3 Bamboo Garden 4660 3293 4249 4518 3700 3544
Golden Beach 3726 3084 4203 3394 3772 3435
3+ Palma Rima 4000 4968 4556 3752 4033 3877
Seaview Gardens 3821 3432 5460 3573 5023 4840

Większość cen mieści się przedziale 4000-6000 zł. Najtaniej jest w grudniu (przed Świętami) i w styczniu (po Nowym Roku), a także w marcu. Rainbow lata samolotami czarterowymi średniego zasięgu. Dlatego rejsy mają międzylądowania.

Pięć imprez  (w tabeli – w części „śniadania i kolacje, 3 gwiazdki”) to wycieczki objazdowe, w których Gambia jest tylko ich częścią składową.

 

Na podst. m.in. The Telegraph

31 maja 2017

 

 

REKLAMA
Powrót do STRONY GŁÓWNEJ