Booking.com
Samolot pełen hydraulików zawrócił z powodu awarii toalety
Awaria toalety w samolocie

Samolot linii lotniczej Norwegian lecący z Oslo do Monachium musiał zawrócić na lotnisko w Oslo po tym jak okazało się, że zepsuła się toaleta. Lot miał trwać dwie godziny i dwadzieścia minut. Ale już po upływie kwadransa podjęto decyzję o powrocie. Wiązało się to z koniecznością krążenia nad miastem, trwającym ponad godzinę, w celu spalenia paliwa. W ten sposób po blisko półtorej godzinie samolot wylądował w miejscu startu. Gdyby leciał do celu, podróżni musieliby się obyć bez toalety około 50-ciu minut dłużej.

Pasażerami było 85-ciu pracowników firm hydraulicznych, z czego 65-ciu z firmy Rørkjøp. Jednak prawdziwa armia hydraulików nie sprostała awarii. Po wylądowaniu, przedstawiciele Rørkjøp tłumaczyli, że mimo szczerych chęci i niekwestionowanych, wysokich umiejętności, uszkodzenia nie udało się usunąć, bowiem niezbędny był dostęp od zewnątrz, a wysłanie hydraulika do pracy na wysokości 10 tysięcy metrów byłoby sprawą trudną…

Rzecznik Norwegian oświadczył, że samolot wystartował z Oslo w sobotę o 8.28 i z powodu usterki toalety zawrócił. Uszkodzenie zostało usunięte z poziomu płyty lotniska przez wyspecjalizowaną ekipę innych hydraulików, a rejs do Monachium zrealizowany został z trzy i półgodzinnym opóźnieniem.

Przypadki podobne do tego, choć rzadko, zdarzały się jednak także i w przeszłości. W marcu 2015 samolot British Airways lecący do Dubaju zawrócił na Heathrow z powodu „nieprzyjemnych zapachów” przedostających się z toalety.

W 2014 roku lot Virgin Australia z Los Angeles do Sydney zawrócony został po trzech godzinach od startu. Przyczyną była awaria systemu obiegu czystej wody.

W zeszłym roku inny samolot British Airways mający przewieźć turystów na wyspy karaibskie, czekał z nimi na pokładzie ponad pięć godzin na płycie lotniska w Gatwick z powodu braku wystarczającej ilości papieru toaletowego…

 

31 stycznia 2018

 

Powrót do STRONY GŁÓWNEJ