Booking.com
Korea Północna i Igrzyska w Pjongczang
Korea-Olimpiada

W połowie stycznia, komunistyczne władze w Pjongjangu ogłosiły oddanie do użytku nowego ośrodka narciarskiego w Korei Północnej, w rejonie Kanggye. Informację podano w typowo komunistycznym stylu. Ośrodek wybudowano w celu wypełnienia nadrzędnej woli koreańskiego ludu. To już drugi region narciarski zbudowany w Północnej Korei w ciągu ostatnich czterech lat. Poprzednio było to Masikryong, otwarty w 2013 roku. Jest znacznie większy od Kanggye, ale radość „ludu pracującego” Korei jest mimo to ogromna.

Prace trwały około 10-ciu miesięcy i prowadzone były siłami lokalnymi, bez wsparcia z zagranicy. Podjęto je w czerwcu 2016 roku na osobiste polecenie „Króla Porannej Gwiazdy”, Kim Dzong Una. Ośrodek zbudowano na północy kraju, w pobliżu granicy z Chinami. Narciarze korzystać mogą z dwóch stoków, wyposażonych w urządzenia do sztucznego zaśnieżania. Główny stok ma długość 530 m i zajmuje 12 akrów. Jest też 200-metrowy stok dla początkujących. Na terenie otwarto również restauracje i hotel.

W trakcie budowy w 2013 roku ośrodka w Masikryong, władze natknęły się na problemy wynikające z obowiązujących sankcji. Szwajcaria odmówiła sprzedaży wyciągów narciarskich, co reżim Kim Dzong Una nazwał „poważnym pogwałceniem praw człowieka”. Wobec braku możliwości kupienia nowoczesnego sprzęgu, „Wielki Następca” musiał zadowolić się starym wyciągiem austriackim, liczącym 30 lat, który odstąpiły mu Chiny. Koszty budowy tamtego ośrodka sięgnęły 30 milionów dolarów.

Władze wyciągnęły wnioski z doświadczenia sprzed czterech lat i tym razem oparły się wyłącznie na własnych siłach. Propaganda podkreśla, że ośrodek w Kanggye zbudowano w bardzo krótkim czasie. Prace nie trwały nawet roku. Jest to powodem ogólnonarodowej dumy.

Nie do końca jest jasne dla kogo otwierane są ośrodki zjazdowe. Ten pierwszy ujrzał światło dzienne po tym, gdy w 2016 roku, nowozelandzki zjazdowiec specjalizujący się w stylu wolnym, Sam Smoothy, poleciał do Korei Północnej, a po powrocie opublikował zdjęcia i filmy z pobytu. Był zachwycony panującą pustką. Na stokach nie było narciarzy, miał  je do własnej, niemal wyłącznej dyspozycji. Pojedyncze osoby próbowały jedynie zjeżdżać na nartach w strefach przeznaczonych dla początkujących.

Korea Północna uruchomiła nowy ośrodek zjazdowy w okresie bliskim otwarcia Igrzysk Olimpijskich u swych południowych braci. Reżim zgodził się na rozmowy z Południem. Okazały się zaskakująco owocne. Ustalono, że obydwa państwa wystawią jedną, wspólną drużynę w hokeju na lodzie kobiet. Jest to pierwszy przypadek takiego współdziałania.

Do Pjongczangu, w miejsce w którym odbędą się Igrzyska, przyjedzie 140-osobowa północnokoreańska orkiestra. Jej nazwa to Samjion Band i jest jedną z najbardziej znanych orkiestr w KRL-D. Wystąpi dwukrotnie: na koncercie w Seulu, a następnie w Gangneung – w jednej z olimpijskich lokalizacji, na wschodnim wybrzeżu. Uzgodniono także, że grać będzie tylko muzykę ludową, znaną w obydwu Koreach, a także muzykę klasyczną. Nie będzie żadnych pieśni propagandowych, których ma w swym repertuarze najwięcej.

Korea Północna ostatecznie zdecydowała o wysłaniu na Igrzyska Olimpijskie sportowców, a także cheerleaderki (choć, pewnie jakoś inaczej tam nazywane), wspomnianą orkiestrę, dziennikarzy i – w celach pokazowych – drużynę taekwondo.

 

Żródło: The Telegraph

22 stycznia 2018

 

Powrót do STRONY GŁÓWNEJ