Egypt Air. Krótka historia linii lotniczej

Znowu winni Egipcjanie?

Gdy jesienią 2015 roku, na Synaju rozbił się rosyjski samolot wiozący turystów wracających z wypoczynku w Sharm El Sheikh i, gdy okazało się, że przyczyną katastrofy był zamach terrorystyczny, pojawiły się opinie o dużej łatwości z jaką terroryści mogą poruszać się i prowadzić swą aktywność w Egipcie. Według tych opinii, zamachowcy bez trudu znaleźli sposób na umieszczenie na pokładzie samolotu ładunku wybuchowego, prawdopodobnie przekupując któregoś z urzędników lub ochroniarzy. W internecie zamieszczono  nawet informację (będącą raczej czymś w rodzaju „żartu”, ale dobrze opisującego atmosferę), w której rzekomi organizatorzy zamachu chwalą się jego niskimi kosztami. Miało to być 510 dolarów, z czego 500 dolarów to koszt zakupu bomby, a 10 dolarów – łapówka za jej włożenie do samolotu…

Egypt Air - historia linii

 

Majowy zamach (prawdopodobny) na samolot linii Egypt Air ponownie uderza w Egipt i musi wpłynąć na dalsze osłabienie zainteresowania turystów tym krajem. Ale przecież samolot, tym razem, startował z Paryża i teorie o łatwym przekupstwie nie mogą mieć zastosowania. Czy zatem, przeprowadzenie tego zamachu (gdyby rzeczywiście miał miejsce) dowodzi słabości służb egipskich, czy może raczej francuskich? Żeby łatwiej było uzasadnić pierwszą tezę, szybko pojawiły się teorie o możliwości kłótni pomiędzy pilotami lub wniesienie ładunku przez kogoś z egipskiej załogi (ale oznaczałoby to porażkę służb francuskich, które sprawdzają także personel pokładowy i pilotów).

EGYPT AIR – PRZYCZYNY KATASTROFY

Nie tylko „selfie”

Egypt Air, którego samolot rozbił się, w połowie maja, w pobliżu greckiej wyspy Karpathos, jest tą samą linią, o której głośno zrobiło się wiosną, w związku z dość kuriozalnym porwaniem jej samolotu przez zawiedzionego męża, pragnącego wszelkimi sposobami odzyskać kontakt ze swą żoną. W marcu, 59-cio letni Seif al-Din Mustafa wsiadł do samolotu lecącego z Aleksandrii do Kairu i poinformował załogę, że jest obwinięty ładunkami wybuchowymi, żądając lotu do cypryjskiego portu w Larnace. Po wylądowaniu na Cyprze i sześciu godzinach negocjacji, wszyscy zakładnicy zostali uwolnieni, a jedynym prawdziwym żądaniem Mustafy było spotkanie z byłą żoną… W czasie lotu, jeden z pasażerów zrobił sobie nawet „selfie” z porywaczem… W tym przypadku, nikomu nic się nie stało, a całe wydarzenie miało groteskowy charakter.

O wiele mniej szczęścia mieli pasażerowie samolotu Egypt Air w 1985 roku, porwanego przez grupę Abu Nidala. Załoga Boeinga 737-200 lecącego z Aten do Kairu, zmuszona została do lądowania na Malcie, mimo sprzeciwu władz tego kraju. Przeprowadzony później rajd egipskich komandosów na stojący na płycie lotniska samolot, przeszedł do historii jako najbardziej nieudany i krwawy. Zginęło 60 osób, w tym dwóch z trzech palestyńskich porywaczy.

Flagowy egipski przewoźnik zaistniał w 1932 roku pod nazwą Misr Airlines. W miarę rozwoju sytuacji politycznej, zmieniał nazwy – w 1957 na United Arab Airlines, a w 1971 przyjął nazwę dzisiejszą – Egypt Air.

W 2008 roku Egypt Air został członkiem największego na świecie sojuszu linii lotniczych – Star Alliance, do którego należy 28 przewoźników, takich jak Lufthansa, Swiss, United Airlines, PLL LOT. Głównym portem (tzw.”hubem”) jest dla Egypt Air Kair, skąd utrzymywane są połącznie do ponad 75 krajów, na niemal wszystkich kontynentach (poza Australią i Antarktydą).

SkyTrax, zajmujący się oceną usług lotniczych, przyznał Egypt Air trzy gwiazdki (na pięć możliwych), a średnia ocena wystawiona przez pasażerów to 5/10.

Egypt Air trafił na czołówki wiadomości w 2012 roku, kiedy to żeńska część załogi pokładowej przeprowadziła kampanię, domagając się prawa do noszenia hidżabu podczas pracy. Kampanię wygrała.

Majowa katastrofa niewątpliwie zahamuje jeszcze bardziej wyjazdy turystów do Egiptu. Chociaż, tym razem sytuacja nie jest jednoznaczna i prawdopodobnie służby egipskie nie popełniły błędów, to jednak fakt wybrania sobie za cel ataku właśnie samolotu egipskiego jest nie bez znaczenia, mimo, że za stworzenie warunków umożliwiających przeprowadzenie zamachu odpowiadają, zapewne,  Francuzi. Jeśli, oczywiście, przyczyną katastrofy był naprawdę zamach.

 

Na podst.: The Telegraph

24 maja 2016

 

 

REKLAMA
Powrót do STRONY GŁÓWNEJ