Booking.com
Koniec Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego

Rząd odrzucił „projekt założeń projektu ustawy o turystycznym funduszu gwarancyjnym”! Po kilku latach dyskusji, przekonywania o jego niezbędności, w końcu w trakcie jednego posiedzenia rządu cały pomysł powędrował do kosza.

Fundusz gwarancyjny

Naciski różnych grup interesu okazały się niewystarczające. Nie będzie dodatkowych etatów i bardzo atrakcyjnej pracy (wysokie wynagrodzenia i niemal całkowity brak odpowiedzialności). Rząd nie wyraził zgody na kontynuację prac, ze względu na – jak podaje, powołując się na nieoficjalne źródła, Rzeczpospolita – nadmierne koszty, które miał generować Fundusz. Wygląda na to, że uznano budowę tego typu tworów, o dość oczywistym celu, którym wcale nie jest „dobro klientów”, za przesadę.

Mimo, że pomysłodawcy szli na kompromisy, ograniczając swe apetyty. Warto przypomnieć, że w pierwotnej wersji, projekt przewidywał początkowe koszty (głównie wynagrodzeń i siedziby) w wysokości 4 mln zł, później jednak kwotę tę ograniczono do 2.4 mln zł (na wszelki wypadek, zastrzegając, że jest to wartość „minimalna”). Zadowolono się także  mniejszym zespołem prezesów i członków tzw. Rady Funduszu (do końca nie wiadomo czym miałaby się zajmować). Początkowo miało to być w sumie osiem osób, ale w końcu stanęło na „tylko” czterech.

O sprawie tej pisaliśmy parokrotnie. Najpierw w lutym, w artykule „Fundusz Gwarancyjny – rozwiąże wszystkie problemy”, a później w lipcu w „Szansa na dobrą posadę – w 2015 rusza Fundusz”.

Autorzy projektu wykazywali się tak silną determinacją w dążeniu do realizacji własnych celów, oczywiście cały czas myśląc wyłącznie o „dobru klientów”, że utworzenie Funduszu wydawało się sprawą przesądzoną. Doszło nawet do tego, że zaczęły pojawiać się pomysły rozbudowy Funduszu o struktury regionalne – w ten sposób w każdym województwie pojawić by się mogła ekipa specjalistów, troszczących się o bezpieczeństwo turystów. Natomiast, koncepcja polegająca na utworzeniu prostego konta bankowego, na który firmy wpłacałyby składki, została odrzucona, jako niezgodna z przepisami. Teraz, jak słychać, być może do niej się wróci (czy zmienią się przepisy?).

Pomysł utworzenia Funduszu Gwarancyjnego, w teorii miał służyć ochronie turystów, ale sposób w jaki zabrano się do jego realizacji wskazywał na silną chęć osiągnięcia innych celów – budowy kolejnej instytucji kontrolnej, faktycznego dodatkowego opodatkowania turystów i utworzenia atrakcyjnych miejsc pracy dla grupy „najlepszych fachowców”.

Na szczęście, jak wszystko na to wskazuje, idea Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego przeszła do historii…

 

20 sierpnia 2014

 

Powrót do STRONY GŁÓWNEJ